Prasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach
Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.
Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU
Brama Sarmacka
Cytadela - odc. 1
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów Bramy Sarmackiej. Zaproponuj artykuł Opublikuj artykuł w Parku. Regulamin Bramy Sarmackiej.
15 kwietnia 2008 r., 10:06 — Robert Janusz von Thorn-Czekański
Moi drodzy! Postanowiłem ożywić nieco Bramę Sarmacką prezentowaniem w niej swojej nowej, opartej o sarmackie realia, powieści sensacyjnej pt. Cytadela. Jestem pewien, że znajdziecie w niej wielu swoich ulubionych bohaterów. Zbieżność nazwisk i sytuacjinie jest przypadkowa. Działałem z premedytacją i w afekcie. Zapraszam Was na pierwszy odcinek Cytadeli i proszę w komentarzach do niego o wszelkie uwagi, sugestie (pomysły co do rozwoju akcji) i konstruktywną krytykę.
Robert Janusz Czekański, "Cytadela" odc. 1
Niedzielny poranek w domu Koniasów nie różnił się niczym od wszystkich innych niedzielnych poranków w ich domu. Sypialnia pachniała snem, dzieci radośnie hałasowały, dopiero co obudzone, przekrzykując się wzajemnie i opowiadając co im się śniło. Edyta z uśmiechem przeciągnęła się w łóżku i spojrzała na męża.
- Dzień dobry Krzysiu - gorący pocałunek na lekko nieogolonym policzku wyrwał Prezesa PASI z zamyślenia.
- Programujesz, a miałeś tego nie robić - z udawanym wyrzutem powiedziała Edyta.
- Wybacz kochanie, tak sobie myślę... jak spałaś?
- Dobrze, wiesz jak dobrze wpływa na mój sen Twoja obecność. Jestem jednak diablo głodna.
- Już, już, idę zrobić jajecznicę.
W tym momencie sielankowy obraz przerwał płacz dzieci i przerywany łkaniem krzyk - Mamo, maamo, w telewizji nie ma Teleranka! Krzysztof Konias zerwał się z łóżka i pobiegł do jadalni. Rzeczywiście zamiast kolorowych obrazków i dziecięcych piosenek na ekranie telewizora widać było ubranego w polowy mundur wojsk KSZ Kanclerza Czekańskiego. W tym momencie rozległo się natarczywe pukanie do drzwi. Danielek, sześcioletni syn Koniasów pobiegł by otworzyć drzwi. Kiedy to uczynił stanął jak wryty - Witaj maluszku, jest tatuś? - sprzed drzwi rozległ się zimny i nienaturalny głos.
Krzysztof nie czekał dłużej. Podszedł do uchylonych drzwi i zobaczył dwóch, ubranych w czarne, długie skórzane płaszcze osobników z przyciemnianymi okularami na nosach. Szybkie machnięcie bliżej niezidentyfikowaną odznaką i mrożące krew w żyłach słowa - Pan pójdzie z nami panie prezesie. Proszę się nie obawiać.
Piętnaście minut jakie otrzymał na ubranie się i zabranie najpotrzebniejszych rzeczy wykorzystał na pożegnanie z żoną.
- Edytko, pamiętaj, cokolwiek się stanie ja zawsze będę cię kochał. I nie martw się, pewnie jeszcze dziś wrócę.
- Dokąd cię zabierają? Dlaczego? - łzy płynęły po twarzy żony.
- Nie wiem, to gwardia Czekańskiego, coś się popieprzyło...muszę już iść, dbaj o nasze skarby.
Konias ucałował kolejno swoje pociechy - najmłodszą Gosię, Danielka, oraz najstarszego Maciusia. - Opiekujcie się mamą, kocham was. Ostatnie pięć minut zamierzał porozmawiać z Skarbnikowem. Kiedy wybrał jego numer w telefonie usłyszał jedynie szybki sygnał nieczynnej linii. Zimny pot wystąpił na kark. Podszedł do drzwi. Kilka minut później jechał już czarną limuzyną Namiestnikov One w kierunku pałacu Rady Ministrów.
W wielkim gabinecie z oknami wychodzącymi na park i kanały rzeczne były tylko trzy osoby. Książę Piotr Mikołaj zajmował centralne miejsce, obok siedział Kanclerz Czekański, a pod oknami przechadzał się szef służb bezpieczeństwa Mateusz Cezar. Drzwi do gabinetu otworzyły się i stanął w nich Prezes PASI.
- Siadaj Krzysiu... - słodkim głosem rzucił Książę.
- Musimy pogadać... - dodał Kanclerz z chytrym uśmiechem.
- O Twoich wakacjach w naszym kurorcie. - zimny głos Cezara zakończył sielankę.
- Krzysztofie Konias, w imieniu Kontrrewolucyjnej Ochrony Narodu, w skrócie KON, zostałeś uznany wrogiem Narodu Sarmackiego i skazany na osadzenie w Cytadeli Grodziskiej. O dalszym twoim losie zdecyduje Trybunał Honorowy. Czy chcesz coś powiedzieć?
Konias przyglądał się przez chwilę twarzom Trójki a następnie cichym szeptem rzucił - Walcie się na ryje szuje!
Szyderczy śmiech Cezara odbił się echem po pomieszczeniu - Zupełnie jak Skarbnikow. - zataczając się ze śmiechu podszedł do drzwi i wpuścił swoich ludzi - Zabrać go. - w rozkazie nie było już cienia śmiechu.
- Myślisz, że dobrze robimy?
- Oczywiście, a co? Spękałeś?
- Nie, nie o to chodzi. Po prostu znam ich tyle czasu...
- Daj spokój, za chwilę by Cię zdjęli z fotela, wyrzucili na ulicę, byłbyś nikim. Nie możemy na to pozwolić.
- Masz rację, dzięki że mnie w porę ostrzegłeś. Chodź, zjemy coś dobrego, w sumie to niedzielny poranek i czas na jajecznicę.
Książę z Kanclerzem wstali i udali się do pałacowej kuchni. Cezar poszedł za nimi, wiedział, że uczestniczy w czymś wielkim, w tworzeniu się nowego sarmackiego porządku. A on będzie jego ikoną. Nareszcie. I dobrze zje. Lubił kanclerskie jajecznice.
[cdn...]
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 6 czytelników. Średnia nota: 4.16667 Artykuł czytano 208 razy.
Komentarze
2008-04-15 10:50 - autor: Tomasz hr. "avatar" Chojnacki
czekam na wiecej ;)
2008-04-15 10:52 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Soon ;) już się pisze :D
2008-04-15 12:30 - autor: Przemysław "Przemo" Jańczyk
Bardzo fajny pomysł z taką historią:) To cos na wzór radiowej KLARY WERITAS:) Również czekam na więcej:)
2008-04-15 13:28 - autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi
SUPER. I tyle tylko mogę powiedzieć. ;-)
2008-04-15 13:53 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
Dobre dobre! Ciekawe czy będzie lepsze jak "Spotkanie po latach"?
2008-04-15 15:09 - autor: Vladimir Iwanowicz
Super, podoba mi się ;) Oczekuję następnego odcinka :D
2008-04-15 15:20 - autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński
Brawo! ;-)
2008-04-15 15:29 - autor: Bartosz kaw. "Ojebejbe" von Thorn-Mackiewicz
Pod warunkiem, że po raz kolejny będę ratował świat :) Fajnie się zapowiada :)
2008-04-15 15:30 - autor: Aaron kaw. "Gamaliel" von Lichtenstein-Rozman
Symapatyczne wielce
2008-04-15 15:30 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Ojku, no nie wiem, nie wiem, bo do roli superhiroł zgłosił się już Avatar ;P
2008-04-15 15:49 - autor: Bartosz kaw. "Ojebejbe" von Thorn-Mackiewicz
To on może zastąpić kuldrajwerszutera Troya ;)
2008-04-15 15:51 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
On będzie seximastalover from wilydż :D
2008-04-15 15:53 - autor: Timios hr. Kiechajas
Zatem zarzucono projekt reedycji spotkania po latach z nowym zakończeniem? Chlip ;/
2008-04-15 16:12 - autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi
Właśnie, co z spotkaniem po latach?
2008-04-15 16:35 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Kolejne próby jego refresha spełzają póki co na niczym, może teraz, gdy wena wróciła to może coś się ruszy...
2008-04-15 17:37 - autor: Michał kaw. "Reve" von Karausche
Hem, hem... nie-złe :D czekam, czekam (czy raczej: Czekan, czekam :P)
2008-04-15 17:38 - autor: Edyta s.d. "Słodka_Ona" von Thorn-Browarczyk
No musże powiedzieć że z zaciekawieniem oczekuje na dalsze opowieści o losach mojej rodziny ;)(nie ukrywam że oczekuję na happy and) ;)
2008-04-15 17:49 - autor: Marcin "Piotr" Grzelak
Debre... :DD Czekam na cd.
2008-04-15 18:34 - autor: Henryk K. bnt "Leperr" von Thorn-Leszczyński
Wszyscy jedzą jajecznicę:D
2008-04-15 18:47 - autor: Daniel bnt von Staufen
Biedny Konias! "Piętnaście minut jakie otrzymał na ubranie się i zabranie najpotrzebniejszych rzeczy wykorzystał na pożegnanie z żoną." Nie zdążył się ubrać!
2008-04-15 19:01 - autor: Vladimir Iwanowicz
Trochę pikanterii by się przydało, miłości i więcej jajecznicy a wyjdzie serial latynoski ;) A tak na marginesie: Edyto masz tyle dzieci, jak poradziłaś sobie z rozstępami ?
2008-04-15 19:13 - autor: Edyta s.d. "Słodka_Ona" von Thorn-Browarczyk
Już Ci odpowiadam. A więc... Mąż mnie umiejętnie smarował kremami, no wiesz ręce które leczą i jakoś rozstępów nie mam hi hi :)
2008-04-15 19:24 - autor: Vladimir Iwanowicz
Taki mąż to skarb, pożyczsz mi go czasami?? ;)
2008-04-16 12:35 - autor: Edyta s.d. "Słodka_Ona" von Thorn-Browarczyk
Męża się nie pożycza dorób się takiego jak ja mam a nie będziesz ze mnie wyporzyczalnie męża robił ;)
2008-04-16 14:40 - autor: Timios hr. Kiechajas
Ż.
2008-04-16 15:24 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Ż.? :)
2008-04-16 15:39 - autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński
Żenua ;-) ?
2008-04-16 15:44 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Zachęcam do wsparcia autora - jeśli uważacie, że autor w/c powieści zasługuje na uznanie to wrzućcie grosik do jego skarbonki :) Skarbonka: http://sarmacja.org/kameleon/?id=7
Z góry bardzo dziękuję!
Opcje archiwum
- Inne artykuły tego autora.
- Najwyżej oceniane. (ponad 10 ocen)
- Najczęściej czytane.
- 40 lat minęło... czyli artykuły dokładnie sprzed roku, dwóch itd.


Bank Sarmacji
Restauracje w Sarmacji
Sarmacka Liga Piłkarska
Encyklopedia Micropedia
Serwis Organizacji
Śpiewnik Sarmacki
Katalog Sarmacki
Baridajski Serwis Aukcyjny
Poczta Baridajska
Czat Sarmacki