Zobacz interaktywną mapę

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Park Stołeczny
Trizondal, to nie

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

23 kwietnia 2008 r., 17:38 — Marcel Hans h. 

Księstwo Trizondalu – aktywne społeczeństwo, a nie „Trisyf"!

Na moich turystycznych wojażach w ostatnich miesiącach znalazło się wiele polskich mikronacji. Od V Rzeczpospolitej Polskiej przez Królestwo Surmeńskie dotarłem do stolicy Księstwa, Książęcego Miasta Trizopolis.
Od zawsze kojarzyłem Księstwo Trizondalu z aktywną mikronacją do której chciałem by równała Rzeczpospolita Sclavińska, kiedy to w ubiegłym roku inkorporowało Nas Księstwo Sarmacji. Dlaczego zatem moje zdanie na temat aktywności Księstwa jest diametralnie inne niż sporej części Sarmatów, którzy na słowo Trizondal reagują słowem „Trisyf"?
Jako właściciel Unicorn Media Corporation nie raz opisywałem wydarzenia właśnie z terenów Księstwa, ostatnio głośno było o nowatorskim nawiązaniu współpracy rządów obu krajów koronnych co pokazuje, że zarówno Rzeczpospolita Sclavińska i Księstwo Trizondalu bardzo ambitnie dąży do umacniania swojej pozycji w Księstwie.
Gdy patrzę na dzisiejszy Trizondal zauważam wielką ochotę do pracy, bardzo czytelna strona, rozwijające się instytucje kulturowe jak chociażby Uniwersytet Trizondalski to dopiero początek. Moją uwagę przykuła solidna aktywność oficjalnego forum Księstwa, gdzie jako gość z za granicy spotkałem się z wielką przychylnością tutejszej ludności.
Co prawda kilku obywateli pamiętało moją osobę jeszcze z zamierzchłych czasów, jednak atmosfera spokoju i tolerancji jest widoczna w kierunku innych gości z różnych mikronacji, chociażby ciepłe powitanie Kazimierza Modlińskiego z V Rzeczpospolitej Polskiej, powszechnie nie uznawanej przez Księstwo Sarmacji. Rozglądając się dalej zainicjowałem rozmowę z tutejszymi obywatelami dotyczącą artykułów o Księstwie w Przeglądzie Politycznym, spotkało się to z wieloma głosami chcącymi by Przegląd ukazywał się także w stolicy Księstwa, Trizopolis.
Wielu ludzi z miejsca zaoferowało pomoc niezbędną do zrealizowania takiego celu, uświadomiło mi to, że w Trizondal warto wierzyć i warto na Niego stawiać. „Trisyf" w cale nie jest prowincją nie mającą nic do zaoferowania. Bardziej przypomina mi to głosy oburzenia Sarmatów dot.
Inkorporacji Rzeczpospolitej Sclavińskiej, kiedy to wielu nazywało Nas „yoyonacją" i uważało, że to mikronacja bez żadnych ambicji i bez żadnej przyszłości. Czas i upór Sclavińczyków pokazał, że Sclavinia to cenna część Księstwa potrafiąca zachęcić do zamieszkania na swoim terytorium takie nazwiska jak Daniel Chojnacki i Robert von Thorn – Czekański. Tak samo śmiem twierdzić, że kwestią czasu jest „boom" aktywności na terenach Księstwa Trizondalu. Panowie Marcin Komosiński oraz Marcel Hans to wybitne postaci potrafiące zarządzać przytulnym Księstwem Trizondalu oraz co chyba najważniejsze, mają plany i to ambitne plany by stopniowo „iść do przodu"! Dlaczego zatem „Trisyf"? Prawdopodobnie dlatego, że ktoś w końcu musi być kozłem ofiarnym i po rozwoju Sclavinii to właśnie Trizondal stał się obiektem zgryźliwych uwag.
Pozostaje mi jedynie wierzyć, że władze Księstwa Trizondalu będą dalej rozwijać swój kraj oraz wdrażać nowe atrakcje, dające możliwość na pozyskanie nowych obywateli. Tak więc bez kompleksów i do przodu przyjaciele z Trizondalu!


Tekst napisany przez Guedesa de Lime, podróżnika.

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 172 razy.

Komentarze

2008-04-23 17:45 - autor: Marcel "marcel" Hans
Tytuł ucieło :/

2008-04-23 17:56 - autor: Vladimir Du vallon- Iwanowicz
Bardzo fajny tekst. Od zawsze podziwiałem Sclavinię, za ich kulturalne atrakcje, a Trizondal, no cóż, muszę się przyznać, że mało o nim wiem.

2008-04-23 18:02 - autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi
To zapraszam na nasze forum, panie Vladimirze :P
PS. Kiedy rozegramy partyjkę w ramach turnieju szachów na Sclavinii? Mógłby się odezwać pan na gg 9870726? ;-)

2008-04-23 19:54 - autor: Henryk K. bnt "Leperr" von Thorn-Leszczyński
Przytulny Trizondalik:*

2008-04-23 21:21 - autor: Jan bnt "janek.pl" via Teutończyk
Po co dwa razy to samo publikować?

2008-04-23 21:35 - autor: Marcel "marcel" Hans
Błąd mój

2008-04-24 08:43 - autor: Szymon bnt "Silent Man" Nowicki-Liberi
Trizondal jest wyśmiewany przez zachowanie jego mieszkańców, przeto to jasne jak słońce.

2008-04-24 08:47 - autor: Szymon bnt "Silent Man" Nowicki-Liberi
Tak na marginesie, kraje takie jak Baridas, Trizondal czy Sclavinia nigdy nie zostały inkorporowane. Są to kraje Korony związane z Księstwem Sarmacji na mocy umowy międzynarodowej tego kraju i Księstwa Sarmacji.

2008-04-24 09:23 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Nie mieszkańców. Jednego mieszkańca.

2008-04-24 13:59 - autor: Szymon bnt "Silent Man" Nowicki-Liberi
Sugerujesz, że cała wyśmiewawcza społeczność złączyła się w jedno ciało?

2008-04-24 14:22 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Trizondal to coś więcej niż Marcin I :D Jest tam wiele świetnych osób - Marcel Hans, Sobik, i inni. Jeden Marcin nie czyni z Trizondalu czegoś złego. Nie oceniajmy więc przez jego pryzmat całego kraju.

2008-04-24 14:41 - autor: Marcin kaw. "Komo" Komosiński
Pewnie że coś więcej niż ja. Zwłaszcza że moje życie w Trizondalu różni się diametralnie od życia w Sarmacji. ;)

2008-04-24 17:46 - autor: Daniel bnt von Staufen
No to pewnie prawda. Głupio troche ośmieszać Trizondal w Trizondalu, nie? ;p

2008-04-24 19:23 - autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi
Właśnie, RCA dobrze powiedział. Nie należy stosować odpowiedzialności zbiorowej. Jedna osoba, to nie całe państwo (chociaż w niektórych przypadkach może być...[yoyonacje]).

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki