Prasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach
Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.
Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU
Brama Sarmacka
Homar Poniedziałkowy...
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów Bramy Sarmackiej. Zaproponuj artykuł Opublikuj artykuł w Parku. Regulamin Bramy Sarmackiej.
07 lipca 2008 r., 23:03 — K. de Luna y Euskadi
Ssak Naczelny wyjechał, żadnych dyspozycji co do Homara nie zostawił, to daję. Najwyżej później się usunie... ;-)
---
W pociągu jedzie Marcin Komosiński. Podchodzi konduktor i prosi o bilet. Młodzieniec odpowiada, że nie ma pieniędzy.
- A na wódkę to było? - pyta ironicznie konduktor.
- Przyjaciel mnie ugościł.
- To dlaczego na drogę nie dał?
- Jak nie dał... - odpowiada młodzieniec i wyciąga zza pazuchy pół litra.
---
Jakub Kaczyński, redaktor naczelny Bramy Sarmackiej, znany był ze swojej dokładności. Gdy początkujący dziennikarz przyniósł mu sprawozdanie z jakiegoś zebrania, zwrócił uwagę na zwrot "Dwa tysiące osiemset sześćdziesiąt dziewięć oczu wlepiło twarz w mówcę".
- Co to za bzdura?! - krzyczy.
- To nie bzdura, szefie! Wśród zebranych był facet bez jednego oka.
---
Dziennikarz przeprowadza wywiad z sarmackim góralem.
- Baco, powiedzcie nam, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Normalnie! Wypędzam owieczki z zagrody, siadam, wyciągam flaszkę i popijam...
- Baco! Tak nie można! Ten wywiad będą czytać dzieci!
- To jak mam mówić?
- Zamiast: flaszka, mówiecie: książka.
- Dobra. No więc wypędzam owieczki z zagrody, siadam, wyciągam książkę i zaczynam czytać. Potem przychodzi znajomy ze swoją książką i czytamy jego książkę. Potem idziemy do księgarni i kupujemy dwie następne książki, i czytamy je do wieczora. A jak już skończymy, to idziemy do drugiego znajomego i czytamy jego rękopisy.
---
Marietta Wołyńczyk pyta Annę de Luna y Euskadi:
- Dlaczego czytasz dreamlandzką gazetę? Przecież nie znasz dreamlandzkiego.
- Przeglądam tylko reklamy.
- W dodatku trzymasz gazetę do góry nogami!
- Bo i tak nie interesują mnie te reklamy...
---
W gazecie, w dziale praca, ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy. Zgłosiły się trzy osoby. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tego jednego w drodze małego testu.
- Proszę bardzo, mamy tutaj dla pana zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę nam powiedzieć jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
- Jeny! On ma tylko jedno ucho!
Kandydatowi podziękowano.
Następny otrzymał takie samo polecenie.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
On również wypadł poniżej oczekiwań.
Poproszono Marcela Hansa.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pana zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć o nim jak najwięcej, co pan może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
- Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
Komisja spojrzała zdziwiona. Sprawdzono w dokumentach: rzeczywiście.
- No wspaniale! Gratulujemy! Jest pan przyjęty, ale jak to pan wydedukował?
- To proste, ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
- Ale dlaczego?
- No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!
---
Do sklepu wchodzi Calisto Kami i zwraca się do ekspedientki:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- Chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!
---
Aaron Rozman już bardzo długo kocha się z niezwykle namiętną i wygimnastykowaną blondynką. Zmęczony i spragniony przeprasza ją na chwilę, i wychodzi do kuchni. W lodówce widzi tylko mleko. Nalewa sobie szklankę i zaczyna pić. Czuje jednak, że jego kogucik jest rozgrzany do czerwoności, aby więc sobie ulżyć, wkłada go na chwilę do szkolanki z mlekiem. W tym momencie wchodzi blondynka.
- Ach, a ja zawsze się zastanawiałam, jak wy go napełniacie!
---
W siedzibie LRM odbywa się narada. Przewodniczący otwiera zebranie:
- Dzisiaj musimy omówić dwa zagadnienia. Pierwsze to budowa nowego budynku, drugie to budowa monarchofaszyzmu w Sarmacji. Ponieważ Syriusz nie działa i nie wiadomo, kiedy zacznie działać, zajmiemy się od razu zagadnieniem drugim.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 5 Artykuł czytano 135 razy.
Komentarze
2008-07-08 00:03 - autor: Lord Darth diuk Wander
Podoba mi sie ostatni zart. Inne w sumie tez. Podejmowanie diecezji to zadna filologia.
2008-07-08 10:56 - autor: Bartuś bar. von Thorn-Mackiewicz
Trzy ostatnie fantastyczne! :D
BTW: Jak chcesz przejść do nowej linijki w edytorze Bramy, to Shift+Enter, bo sam Enter przechodzi do nowego akapitu :)
2008-07-08 11:08 - autor: Aaron bnt von Lichtenstein-Rozman
Ten o mnie jest tak trafny, że aż mi się głupio zrobiło jak go przeczytałem :]
2008-07-08 11:18 - autor: Timios hr. Kiechajas
Ja tam mam na diesla.
2008-07-08 14:08 - autor: Paweł kaw. Heczko
Czy to oznacza, że w zimie nie chce działać jak powinien?
2008-07-08 14:24 - autor: Timios hr. Kiechajas
Zależy od konserwacji. Ja nie narzekam.
2008-07-08 17:04 - autor: Krzysiek kaw. Czugała
Chyba "epidiaskop", a nie "epadioskop"?;) ale tak poza tym to git ;d
Idę czytać rękopisy ;P
2008-07-08 18:26 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Ano tak, przepraszam :D W końcu ręcznie przepisywałam z książki te kawały :D
Opcje archiwum
- Inne artykuły tego autora.
- Najwyżej oceniane. (ponad 10 ocen)
- Najczęściej czytane.
- 40 lat minęło... czyli artykuły dokładnie sprzed roku, dwóch itd.


Bank Sarmacji
Restauracje w Sarmacji
Sarmacka Liga Piłkarska
Encyklopedia Micropedia
Serwis Organizacji
Śpiewnik Sarmacki
Katalog Sarmacki
Baridajski Serwis Aukcyjny
Poczta Baridajska
Czat Sarmacki