Księstwo Sarmacji należy do Organizacji Polskich Mikronacji

Zobacz interaktywną mapę

ręceprecz odtybetu

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Brama Sarmacka
Koniec Skansenu żarówkowego w Sarmacji

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów Bramy Sarmackiej. Zaproponuj artykuł Opublikuj artykuł w Parku. Regulamin Bramy Sarmackiej.

22 lipca 2008 r., 09:50 — Silverda Greenol

Green Energy w Sarmacji jest już 14 dni. Niby niewiele ale już tak dużo udało się nam dokonać. Oczywiście największym sukcesem GE w v-świecie jest akcja "Zmień Żarówkę Na Świetlówkę", która przyczyniła się do zmiany oświetlenia w Księstwie Trizondalu, Rzeczpospolitej Sclavińskiej i Marchii Teutońskiej. Poza Sarmacją ta sztuka udała się nam w Brugii i Natanii za co pragnę podziękować władzom tych krajów. Dodatkowymi sukcesami są wywiad w Dreamlandzkiej gazecie oraz reportaż w TVT, które z pewnością pozwoliły na reklamę GE w v-świecie. Cieszę się rownież że coraz więcej osób wyraża chęć zostania wolonatariuszem. Aktualnie w GE działa już 6 wspaniałych osób. Dziękuje też całemu Trizondalowi za to, że pomagają mi i z chęcią przechodzą przez drugi etap ekologiczny czyli ogrzewanie wody w budynkach publicznych poprzez kolektory słoneczne. Mimo tych sukcesów, jeszcze bardzo wiele zostało do zrobienia (m.in. przekonanie pozostałych 3 prowincji do wymiany żarówek, wysłanie petycji do Rządu Księstwa Sarmacji) dlatego więc zapraszam wszystkich do pomocy. Odpowiadając na komentarze z poprzedniego mojego artykułu o GE chcę powiedzieć iż porównywanie GE z realnym Greenpeacem nie ma żadnego sensu. Te organizacje nie mają ze sobą nic wspólnego, wiele kwestii ekologicznych poróżnia je, np. energia atomowa, którą GE popiera ponieważ nie widzi innej alternatywy w warunkach v-światowych. Na koniec zapraszam do obejrzenia tego skeczu o ekologach: http://www.maxior.pl/film/105550/KMN_Ekolodzy
Plakat "Samacjo, daj się wkręcić": http://img403.imageshack.us/img403/1779/skanuj0002yz7yv9.jpg
Hymn Green Energy: http://www.anna-akcja.eko.org.pl/las/04-las-gora_sw_anny.ogg

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 3 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 143 razy.

Komentarze

2008-07-22 10:12 - autor: Marcel bnt Hans
Pomożemy! A jest jakiś trzeci etap ekologiczny ?

2008-07-22 10:14 - autor: Marcin bnt Komosiński
Gratulacje. ;)

2008-07-22 10:39 - autor: Lord Darth bar. Kanzler
Chyba KOLEKTORY słoneczne, a nie korektory słoneczne...

Kolektor to urządzenie, które zbiera, korektor to urządzenie do poprawiania błędów w tekście. Pani z pewnością nie użyła korektora pisząc o kolektorach.

Eh. Ekoterrooszołomy.

2008-07-22 10:41 - autor: Lord Darth bar. Kanzler
Chyba KOLEKTORY słoneczne, a nie korektory słoneczne...

Kolektor to urządzenie, które zbiera, korektor to urządzenie do poprawiania błędów w tekście. Pani z pewnością nie użyła korektora pisząc o kolektorach.

Eh. Ekoterrooszołomy.

2008-07-22 10:47 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
Może oni chcą słońce poprawiać, bo jest 'nieekologiczne'?

2008-07-22 10:53 - autor: Silverda Greenol
w sumie słońce jest nie ekonomiczne bo ile energii się marnuje a tak poza tym to była zwykła literówka zdarza się każdemu więc nie róbcie z siebie super wielkich polonistów

2008-07-22 13:38 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Literówki i linki poprawione. :)
PS. Silverdo, wyprzedziłaś mnie :D

2008-07-22 18:23 - autor: Silverda Greenol
A jakoś wyszło i co koniec komentarzy jak nie ma błędów chętnie z kimś porozmawiam na ten temat

2008-07-22 18:30 - autor: Daniel hr. Chojnacki-Kaczyński
Ja z chęcią porozmawiam na ten temat. Tutaj. Z góry zastrzegam, że żadnego pojęcia o ekologii nie mam, a biologią i chemią... cóż. :) Lepiej nie kończyć, zważywszy na to, że interet jest teraz łatwo dostępny. Przyjmijmy, że orełem nie jestem.

Pierwsze pytanie: torebki foliowe.
Na śmietnisku rozkładają się przez 20 lat. Są tanie i poręczne. Wymagają mało energii do ich wyprodukowania. Z kolei produkty tak zachwalane przez organizacje ekologiczne potrzebują bardzo dużo energii w procesie produkcji, są nieporównywalnie droższe od torebek foliowych oraz, podobno, skutki użycia składników potrzebnych do ich wytworzenia są o wiele gorsze od rozkładania się przez 20 lat torebeczek.

Wszystkie informacje usłyszane od pewnego Sarmaty. Czekam na ripostę :P

2008-07-22 18:53 - autor: Silverda Greenol
Długość rozkładu reklamówki czy innych produktów foliowych może trwać nawet kilkaset lat. a nie 20 lat po zatym torby z materiału są wielokrotnego użytku można wiele razy ich używać a nie jak reklamówka raz i kosz

2008-07-22 19:05 - autor: Daniel hr. Chojnacki-Kaczyński
Bardzo ładnie Pani zauważyła, że "może trwać kilkaset lat". Kilkaset lat w "warunkach normalnych". A na wysypisku lat 20. Czy są jakieś dowody na to, że rozkład trwa kilkaset lat na wysypisku [bo to miejsce nas w tym momencie interesuje]?

Odnośnie użycia torebek foliowych nie zgadzamy się całkowicie. Torebki foliowe można używać bez problemu wielokrotnie! Po przyjściu do domu zbierać te czyste do np. reklamówki, po czym używać wielokrotnie chociażby idąc do sklepu bądź raz - jako worek na śmieci.

Torebka z materiału ma jedynie jedno zastosowanie.

2008-07-22 19:12 - autor: Silverda Greenol
Panie Danielu torebki foliowe są w Polsce nie całe 20 lat wcześniej sobie dawaliśmy radę i pewnie te reklamówki do dziś tam latają piękny to widok latających reklamówek co nie? poza tym mówi pan że można używać ich wiele razy ale jakość ich jest bardzo słaba 1-2 i się drze urywa i kosz a. A co do worka na śmieci to co będzie wyrzucony i co też będzie latać po wysypisku zapraszam do tego artykułu http://www.woda-scieki.com/wiadomosc1317.htm

2008-07-22 19:21 - autor: Daniel hr. Chojnacki-Kaczyński
Pani Silverdo,
i radę dajemy sobie nadal! Torebek foliowych pod naszymi oknami nie ma. Może czas zacząć edukować społeczeństwo, że warto je wykorzystywać wielokrotnie?

Zwraca mi Pani uwagę, że sugeruję ich trwałość [wielokrotne użycie], ale popełniam błąd, bo się niszczą. No to w końcu można je używać wielokrotnie, czy nie? Ja potrafię.

Jak robi się "bomby" z foliowych reklamówek to nic dziwnego, że się niszczą. Proszę spróbować podpalić tę z materiału :P Efekt będzie podobny - brak przydatności do użycia.

Zadam jeszcze pytanie - lepiej kupować coraz to nowsze worki na śmieci, czy lepiej użyć "jednorazówek"? Przecież to chyba normalne, że czarne worki na śmieci są większe, bardziej zaśmiecają więc środowisko naturalne. Też będą latać po wysypisku. Chyba, że Green Energy albo inny Peace ma inne spojrzenie na tę kwestię :P

2008-07-22 19:27 - autor: Silverda Greenol
żaden Peace:p nie porównywać tak ma pan racje lepiej już lepiej używać reklamówki ale można też prostu do śmietnika wrzucać domowego bez worka i potem bezpośrednio do kosza wiadomo że trzeba czyścić wtedy kosz ale cóż coś za coś.A poza tym ile razy panu się zdarzyło że ucho się urwało siatką nie wytrzymała a torby można używać setki razy. ma pan wiele racji muszę panu przyznać ale to takie chodzenie na skróty..

2008-07-22 19:32 - autor: Daniel hr. Chojnacki-Kaczyński
A co z totalnie nieopłacalną [dla środowiska również] produkcją toreb z materiału? Jeżeli ich też będzie tak wiele jak foliówek, to co wtedy wymyślą ekolodzy?

Ucho mi się urwało... kurczę, zapomniałem. Jak coś jest ciężkie na tyle, aby wylądować na ziemi, to należy chwycić od dołu. Coś za coś. ;-)

2008-07-22 19:52 - autor: Marcel bnt Hans
w Dalmencji nie trzeba tasi, można wyjechać na wieś i tam u gospodarza bez reklamówek można wszystko nabyć :P A tak na serio to niektóre reklamówki foliowe służyć mogą bardzo długo, ale na pewno krócej niż takie z materiału.

2008-07-22 20:21 - autor: Przemysław kaw Jańczyk
No niestety, niektórzy są bardzo anty na takie nowinki i nie chcąc się uczyć czegoś nowego. Ich sprawa, a kto stoi w miejscu, się cofa. Nie wiem skąd macie informacje, że torebki foliowe rozkładają się 20 lat na wysypisku. Szok!!! Rozkładają się one ZNACZNIE dłużej, chyba, że poddajemy je recyklingowi. Czym się różni wysypisko, od warunków normalnych (jeśli nie są prowadzone jakieś działania tj. spalanie, utylizacja, recykling). Wszak wysypisko jest miejscem do SKŁADOWANIA odpadów!!! Foliowe torebki są kolejnym ludzkim wymysłem w coraz szybszym świecie konsumpcji, robione na tzw. sztukę bez względu na to co będzie się działo z nimi później. Liczy się tylko tu i teraz. A jeśli chodzi o zużycie energii do produkcji... hmmm... Studiuję chemię, specjalizacja polimery:) Nie zawsze zużycie jest takie samo... Zależy to od wielu czynników... substraty, technologia, doświadczenie technologa, aparatura itp. I nie koniecznie musi być ono większe od produkcji innych, biodegradowalnych toreb:)

Jeśli chodzi o tego typy torby to niekoniecznie muszą być one z papieru, mogą być z materiału (len itp.), czy koszy z wikliny:) I nie mówcie mi, że zużycie energii na taką produkcję jest większe, aniżeli na produkcję torby foliowej. Produkty te są również bardziej użyteczne, masywniejsze, odporniejsze na niektóre czynniki atmosferyczne i przede wszystkim naturalne!!

Jeszcze jedna kwestia. Czy wiecie ile zwierząt wodnych ginie poprzez torby foliowe. Myśląc, że to meduzy lub inne takie (na zwiarzątkach już mniej się znam) chcą je zjeść i niestety ... duszą się.

Wiem, że i tak nie przekonam tych, którzy spróbować nie chcą, lecz apeluję (jeszcze tylko apeluje:) do nich o to by przynajmniej nie zniechęcali, tych, którzy chcą coś dobrego zrobić!! Łatwo jest siedzieć i się opierdalać!!!

2008-07-22 20:30 - autor: Henryk K. bar. von Thorn-Leszczyński
A foki na Helu giną, bo jedzą wrzucane przez turystów do basenu monety. A więc dość Ciemnogordu! Skasujmy pieniądze!

2008-07-22 20:40 - autor: Przemysław kaw Jańczyk
Fakt, bardzo dobry przykład i szybka riposta. Takie rzeczy niestety dzieją się z ludzkiej niewiedzy, bo niektórzy nie zdają sobie sprawy, że wrzucenie głupiej monety do basenu może być dla tego zwierzęcia tak groźne. Wiele osób robi to na szczęście czy coś takiego. Wyrzucanie torebek (w więc śmieci) nie wynika jednak z ludzkiej nie wiedzy (bo żyjąc w dzisiejszych czasach, już od najmłodszych lat uczy się dzieci o ekologi itp.) lecz z głuboty, braku kultury, chamstwa. Miejsce śmieci jest w koszach czy na wysypiskach, a nie na ulicach. Pozdrawiam cały NEAPOL:)
Obawiam się jednak, że pieniądz ma ogromną siłę (dla niektórych największą, co jest smutne) i wycofanie ich lub zastąpienie biodegradalnymi byłoby niemożliwe:)

2008-07-22 20:48 - autor: Silverda Greenol-Jańczyk
Spokojnie kiedyś karty kredytowe ... :D zlikwidują pieniądz a teraz trzeba być odpowiedzialnym wiedzieć że nie można wrzucać monet do wody jak jest zakaz

2008-07-22 23:24 - autor: Mateusz bnt von Lichtenstein-Iontz
O ile mi wiadomo, pieniądz jest tak stary jak cywilizacja i nie da się go zlikwidować. Karta to też rodzaj pieniądza :-)

2008-07-23 02:52 - autor: Timios hr. Kiechajas
Ja tam jestem za handlem wymiennym i koczowniczym stylem życia.

2008-07-23 07:13 - autor: Silverda Greenol-Jańczyk
Miło mi mamy 21 wiek:)podobne w dolinie amazonki niektóre plemia tak żyją zapraszam.Panie Mateuszu chodziło mi o papierkowe i monety:p wiadomo że nie samego pieniądza bo to sensu nie ma

2008-07-23 11:10 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
Jak mam do wyboru darmową foliówkę i torbę ekologiczną za 5 zł to mój portfel wybiera foliówkę. Jak torby ekologiczne będą za darmo to wtedy się zastanowię. Poza tym - większość z tych "ekologicznych" jest równie nietrwała jak foliówki i reklamówki. Więc to kolejny pic na wodę i chęć zamachu na nasze portfele
.

2008-07-23 20:19 - autor: Przemysław kaw Jańczyk
Nie wmówisz mi, że torby z lnu są mniej trwałe od foliowych jednorazówek

2008-07-23 20:36 - autor: Kazag Slobodanovic
A najtrwalsze są te pewnie te foliowe...ekhm, biodegradowalne, torebki z carefoura, co to się stają teraz jednym z najbardziej opłacalnych towarów w sklepie...

2008-07-23 21:21 - autor: Henryk K. bar. von Thorn-Leszczyński
W dolinie Amazonki już nie ma prawdziwych koczowniczych plemion. Nigdzie już nie ma prawdziwych koczowniczych plemion.
I w sklepach nie ma prawdziwych, słitaśnych folióweczek:P

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki